Rozdział 2.
Silver Flare zobaczyła przed sobą jakąś wizję. Tajemniczy ogier okazał się być jeszcze źrebakiem. Zaczął coś mówić.
-Zobacz, jestem taki jak ty... To metalowe ciało, te skrzydła, te zęby, ten róg...
-K-kim jesteś?
-Jestem Bright Gold. Chciałem Ci tylko powiedzieć, że jesteśmy alicornami. Alicorny to jednorożco-pegazy. Alicorny mają najpotężniejszą moc.
Alicorny to my...
-Ali..co? Moc!?
-Alicorny, jesteśmy niespotykanymi kucykami...
-Naprawdę?
-Tak...
Nagle jego róg zaświecił
-C-co ty robisz?
-Jesteś księżniczką Silver Flare... Księżniczką...
Nagle oczy Silver Flare zabłyszczały, na jej boczku pojawił się znaczek... Był to znaczek przedstawiający ten błyszczący kamień
-SILVER FLAME ODPOWIEDŹ W KOŃCU!-Denerwował się Burning Sword
-C-co się dzieje...?
-Chwila... co ty masz na sobie?
-Morning Rain, to przecież korona!
-J-jestem księżniczką...!?- Rzekła Silver Flare jakby nic nie rozumiała
-Chwila, co ty masz na boczku...
-TY MASZ ZNACZEK! -Krzyknęła Morning Rain -Masz znaczek! Masz znaczek! -Zaczęła tanczyć i śpiewać wokół Silver Flare.
Jej oczy zabłysnęły
-Co się dzieje!? SILVER!?
Kamień zaczął lewitować. Zniknął...
-Gdzie kamień? GDZIE ON JEST!? -Zaniepokojona klacz próbowała go znaleźć
-Masz go na koronie, jest taki piękny...
-Nie wiem co to wszystko ma znaczyć, ale lepiej już wracajmy do domu. Niedługo zachód słońca.
Gdy Silver Flare wróciła do domu pochwaliła się znaczkiem, lecz koronę schowała.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz